Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 17 lipca 2026 23:05

Raport rynku pelletu lato 2026

Dlaczego pellet drożeje już latem? Analiza rynku i prognoza przed sezonem grzewczym 2026/2027
Raport rynku pelletu lato  2026

Raport rynku pelletu 2026 Dlaczego pellet drożeje już latem? Analiza rynku i prognoza przed sezonem grzewczym 2026/2027

 

Jeszcze kilka lat temu przełom czerwca i lipca był najlepszym okresem na zakup pelletu. Popyt był niewielki, magazyny producentów pełne, a ceny zazwyczaj osiągały najniższy poziom w roku. W 2026 roku rynek zachowuje się jednak zupełnie inaczej.

 

Pomimo pełni lata ceny pelletu pozostają wysokie, a importerzy organizują kolejne dostawy do polskich portów. Czy oznacza to, że jesienią zabraknie pelletu? Niekoniecznie. Obecna sytuacja jest znacznie bardziej złożona.

Mniej surowca oznacza większą presję na producentów

Najważniejszą przyczyną obecnej sytuacji nie jest brak mocy produkcyjnych, lecz ograniczona dostępność surowca spowodowana przez działania Ministerstw Klimatu. Pomimo zapewnień urzędników że jest inaczej branże specjalizujące się w pozyskaniu drewna mówią o kłopotach z jego pozyskaniem. Widać tu brak jasnej polityki państwa na przestrzeni ostatnich lat.

Produkcja pelletu opiera się przede wszystkim na trocinach i innych produktach ubocznych przemysłu drzewnego. Tymczasem od kilkunastu miesięcy polski przemysł drzewny i meblarski odnotowuje wyraźne spowolnienie. Mniejsza liczba zamówień oznacza mniejszy przerób drewna, a w konsekwencji również mniejszą ilość trocin trafiających na rynek.

Nie oznacza to, że pelletu nie można produkować. Oznacza natomiast, że surowiec stał się trudniej dostępny i droższy, co ogranicza możliwości zwiększania produkcji oraz wpływa na koszty wytwarzania.

 Klienci zmienili swoje zachowania

 

Drugim czynnikiem, który wyraźnie zmienia rynek, są sami użytkownicy kotłów na pellet. Ubiegły sezon grzewczy pokazał, że wraz z nadejściem chłodów ceny potrafią szybko rosnąć, a w niektórych regionach pojawiały się problemy z dostępnością pelletu. Wielu użytkowników wyciągnęło z tego prosty wniosek – nie warto czekać z zakupem do października lub listopada. Zresztą od lat producenci pelletu promowali takie zachowania. 

Efekt jest widoczny już dziś. Coraz więcej osób kupuje pellet już latem, zabezpieczając paliwo na cały sezon. Popyt, który jeszcze kilka lat temu pojawiał się jesienią, został częściowo przesunięty na miesiące letnie.

To właśnie dlatego tradycyjny letni spadek cen w tym roku praktycznie nie wystąpił. Oczywiście należy dodać do tego braki w magazynach po trochę mroźniejszych zimach

 Import staje się elementem stabilizującym rynek

Może powiem teraz coś niepopularnego ale dziś może krótkoterminowo terminowo bez wprowadzenia importu bardzo trudno będzie zabezpieczyć potrzebę pelletu w odpowiedniej cenie

Analiza dostępnych informacji wskazuje, że do polskich portów trafiły już dostawy pelletu i biomasy o łącznym wolumenie około 34 tys. ton. Jednocześnie na rynku frachtowym pojawiły się kolejne oferty przewozu do Polski o łącznym wolumenie około 65–70 tys. ton. Oznacza to możliwość sprowadzenia nawet około 100 tys. ton dodatkowego paliwa. Należy jednak pamiętać, że część tych transportów znajduje się jeszcze na etapie organizacji frachtu i nie może być traktowana jako dostawy już zrealizowane.

Wśród kierunków dostaw znajdują się nie tylko kraje bałtyckie i Niemcy, ale również Portugalia, Wietnam czy Republika Południowej Afryki. Pokazuje to, że rynek pelletu staje się coraz bardziej globalny. Nie oznacza to jednak, że Polska przestaje być producentem pelletu. Import pełni przede wszystkim rolę uzupełniającą i ma zwiększyć bezpieczeństwo dostaw w okresie największego popytu.

 Czy pelletu wystarczy?

 

Na podstawie obecnie dostępnych danych nie ma przesłanek wskazujących na ryzyko ogólnokrajowego niedoboru pelletu w sezonie grzewczym 2026/2027.

Rynek wygląda dziś inaczej niż podczas kryzysu energetycznego sprzed kilku lat. Producenci nadal dysponują towarem, dystrybutorzy wcześniej uzupełniają magazyny, a importerzy przygotowują kolejne dostawy. Znacznie większym wyzwaniem pozostaje utrzymująca się presja kosztowa wynikająca z ograniczonej dostępności surowca oraz wcześniejszych zakupów realizowanych przez użytkowników. 

Dużym minusem jest też brak jasne strategii państwa co do pelletu i biomasy. Nadal nie widać jasnych kierunków rozwoju ciepłownictwa, zaklinanie  rzeczywistości że elektryfikacją ogrzewanie ( Pompy ciepła ) rozwiąze problemy już teraz. Nadal państwo wspiera  (dekarbonizację ogrzewania ) budowę lokalnych ciepłowni na biomasę bez realnego zabezpieczenia dosteności pelletu, co może skutkować że te podmioty wyssą z rynku nadwyżki pelletu podnosząc jego cenę.

 

 Co może wydarzyć się jesienią?

 

Najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz stabilnego rynku z utrzymującymi się wysokimi cenami na poziomie w okolicach 1800-2500. Jeżeli zapowiadane dostawy zostaną zrealizowane zgodnie z planem, powinny ograniczyć ryzyko lokalnych niedoborów. Nie należy jednak oczekiwać powrotu cen do poziomów obserwowanych kilka lat temu. Pomogłaby jasna polityka państwa np. zminiejszenie obciązeń VATu 

 

Sytuację mogą zmienić trzy czynniki:

 

-dalsze pogorszenie dostępności trocin,

-wyjątkowo chłodny początek sezonu grzewczego,

- opóźnienia w realizacji części importowanych dostaw.

 

 

Barometr rynku pelletu – lipiec 2026

 

 

 Obszar rynku          |      Ocena     | Komentarz                                        |

 

Dostępność pelletu |   🟢 Dobra   | Producenci i dystrybutorzy dysponują towarem.    |

Dostępność surowca | 🟠 Ograniczona | Mniejsza ilość trocin zwiększa koszty produkcji. |

 Presja cenowa   |    🔴 Wysoka   | Letni spadek cen praktycznie nie wystąpił.       |

 Import            |    🟢 Rośnie   | Kolejne dostawy zwiększają bezpieczeństwo rynku. |

|Popyt             |    🔴 Wysoki   | Coraz więcej klientów kupuje pellet już latem.   |

 

Najważniejsze wnioski

 

Spowolnienie przemysłu drzewnego i meblarskiego ograniczyło dostępność trocin - podstawowego surowca do produkcji pelletu.

Po doświadczeniach poprzedniego sezonu grzewczego użytkownicy znacznie wcześniej kupują paliwo, przenosząc część jesiennego popytu na okres letni.

Rosnący import wskazuje, że uczestnicy rynku przygotowują się do zwiększonego zapotrzebowania jeszcze przed rozpoczęciem sezonu.

 Obecnie większym zagrożeniem są wysokie ceny niż fizyczny brak pelletu.

Wszystko wskazuje na to, że sezon 2026/2027 upłynie pod znakiem dobrej dostępności paliwa, ale przy utrzymujących się wysokich kosztach jego zakupu.

 

Komentarz redakcji

 

Rynek pelletu wchodzi w sezon grzewczy w zupełnie innych warunkach niż kilka lat temu. Nie obserwujemy dziś sygnałów świadczących o zbliżającym się kryzysie podażowym. Zmieniła się jednak struktura rynku. Ograniczona dostępność surowca, wcześniejsze zakupy użytkowników oraz rosnąca rola importu  powodują, że ceny pozostają wysokie już w środku lata. Dla użytkowników oznacza to jedno – warto planować zakup pelletu z wyprzedzeniem, ale nie ma powodów do panicznych zakupów.

 

 

 

Z ostaniej chwili 

Komentarz eksperta Komentarz Agnieszka Kędziora-Urbanowicz - Polskiej Rady Pelletu

 

 Z satysfakcją przyjmujemy fakt, że rząd rozpoczął rozmowy dotyczące wsparcia dla użytkowników kotłów na pellet. To ważny sygnał, ponieważ problem wysokich cen pelletu dotyczy dziś setek tysięcy polskich gospodarstw domowych.

Z perspektywy rynku należy jednak jasno powiedzieć, że obecnym wyzwaniem nie jest dostępność pelletu, lecz utrzymujące się wysokie koszty jego produkcji. Wynikają one przede wszystkim z ograniczonej dostępności surowca, wysokiej konkurencji o produkty uboczne przemysłu drzewnego oraz utrzymującej się presji kosztowej w całym łańcuchu dostaw. Jednocześnie obserwujemy wzrost importu, który stabilizuje podaż paliwa przed sezonem grzewczym.

Podczas spotkania z Ministerstwem Energii i Ministerstwie Klimatu i Środowiska w dniu 15.07.2026 poruszona została również kwestia wsparcia podatkowego dla użytkowników pelletu. Polska Rada Pelletu przedstawiła stanowisko, że prostą obniżkę stawki VAT warto zastąpić rozwiązaniem bardziej korzystnym dla obywatela, czyli ulgą podatkową przysługującą bezpośrednio użytkownikowi końcowemu po zakupie certyfikowanego pelletu drzewnego klasy A1, udokumentowanego fakturą VAT, do dedykowanego kotła znajdującego się na liście ZUM. W mojej ocenie takie rozwiązanie pozwala skierować wsparcie bezpośrednio do gospodarstw domowych, promuje zakup paliwa o potwierdzonej jakości oraz wpisuje się w przygotowywany system monitorowania jakości paliw stałych. Daje ono większą gwarancję, że korzyść finansowa trafi do użytkownika końcowego, a nie zostanie wchłonięta przez rynek, no i zniechęci tzw. „szarą strefę" do działania w sposób niekonkurencyjny na rynku.

Jako Polska Rada Pelletu będziemy nadal zabiegać zarówno o rozwiązania osłonowe dla użytkowników kotłów na pellet, jak i o działania zwiększające dostępność surowca do produkcji pelletu. Tylko kompleksowe podejście pozwoli trwale ustabilizować ceny i zapewnić bezpieczeństwo energetyczne setkom tysięcy polskich rodzin.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Asia Treść komentarza: Bardzo dobrze opisany temat – szczególnie podoba mi się zwrócenie uwagi na podlewanie i drenaż, bo to najczęstszy błąd przy uprawie hortensji w donicach. Wiele osób podlewa „na zapas”, a tymczasem podłoże powinno być stale lekko wilgotne, ale nie mokre, bo inaczej łatwo o gnicie korzeni Fajnie też, że poruszyliście temat zimowania – mało kto wie, że hortensje potrzebują okresu spoczynku w chłodnym miejscu, żeby dobrze zakwitnąć w kolejnym sezonie Od siebie dodam, że jeśli ktoś chce uprawiać hortensję nie tylko na balkonie czy tarasie, ale też we wnętrzu, to warto sprawdzić ten poradnik: 👉 https://twojdomowy.pl/hortensja-w-domu/ Dobrze uzupełni Data dodania komentarza: 4.04.2026, 15:54 Źródło komentarza: Hortensja – uprawa i pielęgnacja krzewów w doniczce Autor komentarza: zecia Treść komentarza: Kocioł na pellet i drewno to praktyczne rozwiązanie dla otwartych na opcje. Drewno jest ekonomiczne, szczególnie własne, a pellet wygodny – automatyczne spalanie, jak w Ogniwo Duo, oszczędza czas. Efektywność powyżej 87% i niska emisja to zalety, jeśli opał jest suchy i system zoptymalizowany. Inwestycja (od 12 tys. zł) zwraca się z dotacjami i tańszym ogrzewaniem. Potrzebna jest jednak przestrzeń na paliwo i trochę pracy – załadunek drewna, czyszczenie. To dobra propozycja dla tych, co łączą ekologię z budżetem, ale wymaga planowania i konserwacji. Dla osób z dostępem do drewna i cierpliwością to sensowny wybór, który daje ciepło i niezależność energetyczną. https://www.nowin.pl/2025/03/23/kociol-dwupaliwowy-czy-jednopaliwowy-porownanie-systemow-grzewczych-dla-domu/ Data dodania komentarza: 23.03.2025, 12:39 Źródło komentarza: Kocioł na drewno czy kocioł na pellet? Autor komentarza: Jarominski Treść komentarza: To jest super sprawa. Szybko się kładzie. Nawet samemu. Mam w domu własnie te płytki i sam kładłem. Genialnie proste. Myślałem, że nie dam rady a tu poszło bez problemu. Fajnie to wymyślili. Data dodania komentarza: 12.07.2021, 19:50 Źródło komentarza: Elastyczny klinkier ELABRICK – niezwykła okładzina fasad   Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Dobrze opisany artykuł. W moim przypadku sprawdziła się firma TS-Koncept budowa domów Lublin Data dodania komentarza: 4.02.2021, 11:56 Źródło komentarza: Prawidłowy montaż kominów systemowych Autor komentarza: Piotrek W. Treść komentarza: Osobiście jestem zdecydowanym zwolennikiem pokryć dachowych z blachy. Dobra blachodachówka wyglądem nie odbiega od tradycyjnej dachówki, a co do spraw technicznych - sam mam blachodachówkę od kilku długich lat (z firmy Regamet) i nic, w sensie ani rdza, ani przeciekanie czy jakiekolwiek inne problemy się z nią nie dzieją. I wydaje mi się, że nie jestem tu wyjątkiem. A że warto co jakiś czas poddawać taki dach renowacji? To inna sprawa, ale i nie jakiś wielki problem. Data dodania komentarza: 30.07.2020, 17:36 Źródło komentarza: Jak zabezpieczyć dach przed rdzą